NetMailer – nowy autoresponder, następnca FUMPa

14 grudnia 2011

NetMailerDosłownie przed chwilą, miała miejsce premiera nowej odsłony jednego z dwóch najlepszych polskich autoresponderówFUMP. Nosi on teraz nazwę NetMailer. Jest to autoresponder przygotowany przy współpracy Piotra Michalaka, jego agencji marketingowej Ententa, firmy Strategie Rozwoju, a także wielu znanych polskich e-biznesmenów, którzy brali aktywny udział w jego projektowaniu i testach.

Dzięki tak połączonym siłom, powstało genialne narzędzie, które przyda się każdemu, kto chce rozwijać swój e-biznes lub choćby zwiększyć swoje zarobki w programach partnerskich i sieciach afiliacyjnych. Przekonaj się sam..

NetMailer – tworzenie i testy

Jakiś czas temu, Piotr Michalak napisał do mnie, że ruszają prace nad nową odsłoną  autorespondera FUMP. Zaprosił mnie tym samym do wzięcia udziału w tworzeniu i testach tego niezbędnego w e-biznesie narzędzia. Bardzo chętnie przyjąłem tę propozycję. Przekonało mnie do tego kilka argumentów:

  • postać Piotra Michalaka, od którego bardzo dużo się nauczyłem i którego bardzo lubię,
  • sam wcześniej korzystałem z FUMP-a i byłem z niego zadowolony,
  • moje sugestie były brane pod uwagę podczas tworzenia narzędzia, z którego korzystam,
  • udział w ciekawym projekcie i możliwość poznania interesujących ludzi.

NetMailer, a nie FUMP

W czasie kilkumiesięcznych prac nad nowym FUMP-em, podjęta została decyzja, że jego nazwa zostanie zmieniona. Z niewiele mówiącego skrótu FUMP (Follow Up Mailing List Processor) autoresponder zmienił nazwę na dużo przyjemniejszą i łatwiejszą do zapamiętania – NetMailer.
NetMailer a FUMP

Główne zalety NetMailer’a

W czasie swojej pracy w e-biznesie miałem przyjemność (czasami niestety także nieprzyjemność) testować wiele rozwiązań do prowadzenia list mailingowych, zarówno tych polskich, jak i zagranicznych. Moim zdaniem, NetMailer jest obecnie najlepszym autoresponderem na Polskim rynku. Jestem również pewny, że swobodnie może on konkurować z rozwiązaniami rodem z USA czy Zachodniej Europy.

Do głównych zalet NetMailera można zaliczyć:

  • łatwość i intuicyjność obsługi,
  • możliwość obsługi nieograniczonej liczby list mailingowych w jednym miejscu,
  • nieograniczona liczba adresów email,
  • kompleksowość narzędzia (ma wszystko, co jest potrzebne)
  • NIE trzeba płacić miesięcznego abonamentu (NetMailer’a kupujesz raz i możesz go używać tak długo, jak tylko chcesz),
  • przejrzysty układ i przyzwoity layout graficzny.

NetMailer ma wiele funkcji, które znacznie zwiększają wartość produktu, bo ułatwiają życie jego użytkownikom. Warto zwrócić uwagę m.in. na:

  • wielomailing – wysyłka wiadomości do dowolnej liczby list adresowych na raz (z deduplikacją),
  • możliwość wyłączenia potwierdzania zapisów (single opt-in zamiast double opt-in),
  • możliwość integracji z zewnętrznymi systemami np. sklepem internetowym,
  • odmiana imion w wołaczu (np. Marku, Agnieszko),
  • odmiana końcówek słów (np. Panu, Pani, zapisałeś się, zapisałaś się),
  • edycja stron systemowych np. po zapisaniu się, po potwierdzeniu, po wypisaniu,
  • i wiele wiele innych – SPRAWDŹ!

Czym się różni NetMailer od FUMP-a?

Na pewno wielu czytelników tego bloga, zastanawia się teraz, czym, poza nazwą, różni się NetMailer od starego FUMP-a. NetMailer jest narzędziem napisanym praktycznie od nowa – FUMP był już nieco przestarzały. Dzięki nowemu layoutowi graficznemu, NetMailer jest znacznie bardziej „user friendly„, czyli bardziej intuicyjny w obsłudze, od swojego poprzednika. Wprowadzono też wiele funkcji, o których wspominałem wyżej. Nie będę ich wszystkich tutaj wymieniał, ponieważ bardzo dobrze opisane są na stronie produktu.

Ja już korzystam z NetMailer’a, a Ty?

NetMailer - lubię to!Jako tester NetMailer‚a, już kilka dni wcześniej wiedziałem o jego premierze (14 grudnia 2011). Przygotowałem się więc nie tylko do napisania tej notki od razu, jak tylko dostanę go w ręce, ale także byłem gotowy na jak najszybsze przeniesienie wszystkich moich list mailingowych do nowego autorespondera. Wszystko poszło błyskawicznie i już pół godziny po przeprowadzeniu konfiguracji, wysłałem pierwszy newsletter do jednej z tych list. Aż chciałoby się użyć dość wytartego już sloganu „Lubię to!”.

A Ty miałeś już okazję zapoznać się z nowym autoresponderem NetMailer?
Zachęcam do komentowania, dzielenia się swoimi doświadczeniami i wyrażania swoich opinii.

Komentarze:

  • Waldek napisał(a):
    14 grudnia 2011 o 22:54

    Jestem nieco rozczarowany.Pewne podstawowe funkcje poprzednika czyli FUMPa zostały usunięte i zaoferowane dopiero w droższej wersji oraz wersji najdroższej NetMailera.Zbyt mało czasu ,aby porównać jak wiele ubyło,a co dodano.Na pierwszy rzut oka nie widzę kilku ważnych i przydatnych funkcji.Może coś się wyklaruje.

  • Maciek Nowowiejski napisał(a):
    18 grudnia 2011 o 19:27

    Waldku, jakie funkcje masz na myśli?

  • Grzegorz napisał(a):
    18 grudnia 2011 o 20:27

    Świetny sponsorowany artykuł. Brawo.

    Niestety prawda o Netmailerze jest taka, że jest to bubel informatyczny.
    Ma więcej dziur i błędów niż szwajcarski ser.
    Uważajcie żeby nie kupić tego programu bo stracicie pieniądze, czas, nerwy, nie mówiąc o potencjalnych zyskach z operacji które planowaliście wykonać przy użyciu programu.

    Kupiłem ten skrypt i wiem co mówię. Nawet podstawowa funkcja czyli wysyłanie maili nie działa! To jest jedno wielkie nieporozumienie.

    P. Michalak nie odpowiada na maile, nie odbiera telefonów, zostawiając swojego klienta samemu sobie z niedziałającym produktem, za który wziął pieniądze.

    Jak chcecie się pobawić w testera oprogramowania i zapłacić z własnej kieszeni za tą wątpliwą przyjemność, to proszę bardzo kupujcie ten bubel.
    To chyba sposób Michalaka na darmowe testy aplikacji (sami klienci płacą za program, testują go i niezadowoleni piszą co nie działa). Wspaniały biznes oparty na oszustwie. Tak to niestety wygląda.
    Bo testów przed sprzedażą na pewno nie zrobili, albo zrobili zupełnie nierzetelnie.
    Program nie działa i nie wiadomo kiedy będzie działał czyli kiedy zostanie zrobione to co powinno być zrobione przed wystawieniem programu do sprzedaży.

    NIE POLECAM A NAWET ODRADZAM!

  • Maciek Nowowiejski napisał(a):
    19 grudnia 2011 o 11:23

    Grzegorzu, to nie jest sponsorowany artykuł.
    Jeżeli chodzi o sam program, to trudno mi się wypowiadać na temat jego przygotowania ze strony informatycznej, ponieważ nie jestem ekspertem w tej dziedzinie.
    Sam również kupiłem skrypt i jak miałem jakieś pytanie, zgłosiłem je przez formularz kontaktowy i już następnego dnia uzyskałem na nie odpowiedź.
    Program miał dość długi okres testów, w których sam uczestniczyłem. Jestem z resztą pewny że Piotr nie zgodziłby się na sprzedaż narzędzia, które nie jest jego zdaniem dobre.

  • Piotr Michalak napisał(a):
    19 grudnia 2011 o 11:48

    Odnośnie Pana Grzegorza, chciałbym tu wyklarować, że pisał i dzwonił do nas w sobotę zgłaszając błędy. Pracujemy od poniedziałku do piątku i niestety w sobotę nie uzyskał odpowiedzi. Dziś (poniedziałek) już się skontaktowaliśmy i wyjaśniamy sprawę…

  • Grzegorz napisał(a):
    19 grudnia 2011 o 14:46

    Miło jest wiedzieć, że Pan P. Michalak jednak odpisuje. Szkoda tylko, że nie na moje bezpośrednie maile, a tutaj na liście komentarzy.

    Tym bardziej, że wpis jest bardzo lakoniczny. Co niby jest wyjaśniane?
    Brzmi tak jakbym to ja w czymś zawinił i ze mną coś wyjaśniacie.

    To Wasz produkt nie działa i od samego początku są z nim problemy:
    Oto kalendarz wydarzeń:
    14 grudnia: dokonuję zakupu programu, opłacam transakcję
    14 grudnia: otrzymuję informację, że dziś już nie zainstalują mi programu na ich (bonusowym) serwerze. Zgadam się, bo dzień zwłoki nie stanowił dla mnie problemu
    15 grudnia: czekam czekam czekam i nadal nie jest nic zainstalowane. Piszę do P. Michalaka – otrzymuję skrótową odpowiedź, w stylu „czy jesteś pewny że wszystko zrobiłeś dobrze?” czyli technika grania na „zwłokę” i próba przeniesienia problemu na użytkownika. Po prostu super…

    Następnie pojawia się kolejny problem. Klucz licencyjny jest błędny. Nie został nawet wygenerowany w przesłanym liście.

    Firmie partnerskiej zajęło cały dzień dostrzeżenie, iż klucz jest „jakiś inny” niż powinien być.

    16 grudnia – ponownie piszę do P. Michalaka – zero odzewu.
    W końcu otrzymuję poprawny kod licencyjny. Zaczyna się instalacja.
    W końcu po tych dwóch dniach otrzymuję dostęp do programu.

    Robię kilka testów i okazuje się, że program to wielki bubel. Opisywaem to już wcześniej.
    Piszę kolejnego maila do P. Michalaka – znowu zero odzewu, totalna ignorancja.
    Jedyną osobą został jeden Pan od strony hostingu, który przynajmniej odbierał telefon i próbował coś w tej sytuacji pomóc. Sam przyznał, że program ma wiele dziur i nie wiadomo kiedy zostaną naprawione.

    17 grudnia – moich własnych testów ciąg dalszy. Potwierdzają one tylko to, że program nie spełnia swoich funkcji. I kontaktu brak, poza rozmową telefoniczną z partnerem od hostingu. (przy okazji pozdrawiam).

    Tak, więc to jest pełny obraz sytuacji. A nie jak w powyższym komentarzu, że niby w sobotę się kontaktowałem, a Wy wtedy nie pracujecie.
    Bardzo proszę o trochę przyzwoitości, przynajmniej przyznanie się do błędu, nie zrzucanie winy na klienta (!) osobisty kontakt lub cokolwiek, bo tą zmyć taki fakap będzie dla Was bardzo ciężko.

    Do Maciej: Proszę nie obraź się, ale „ręka rękę myje”. Łatwo się domyślić, że jesteście kolegami czy przynajmniej w bliskich relacjach. Nie oczekiwałem, że poprzesz moje fakty. Ale pisanie, ze Piotr by sobie nie pozwolił na wprowadzenie do sprzedaży lipnego programu jest po prostu czystą hipokryzją w sytuacji gdy ja (i inni klienci) piszę czarno na białym, że program nie działał w momencie sprzedaży i nie działa do dnia dzisiejszego. Koleżeństwo koleżeństwem, ale obiektywizm powinien być na miejscu pierwszym.

  • Maciek Nowowiejski napisał(a):
    20 grudnia 2011 o 10:56

    Grzegorzu wpis ten został napisany w pełni obiektywnie, a moja znajomość z Piotrem, nie miała na niego najmniejszego wpływu. Piotr jest 100% profesjonalistą i jestem pewien, że jeśli okaże się, że program rzeczywiście nie spełnia oczekiwań, na pewno się do tego przyzna.

  • Michał napisał(a):
    20 grudnia 2011 o 10:59

    Przykro mi to napisać, ale niestety w tym co napisał Grzegorz jest wiele prawdy. Aplikacja wygląda na bardzo nierzetelnie sprawdzoną i oddaną po prostu do testów klientom. Do tej pory zgłosiłem kilka pomniejszych błędów, jak i jeden na prawdę duży, bo związany z podstawową funkcją programu.

    Support odzywał się jednak dość szybko (również w sobotę w nocy), choć na największy błąd jeszcze nie mam odpowiedzi po dwóch dniach.

    Szkoda, bo chciałem już z wykorzystaniem NetMailera wysłać życzenia świąteczne, ale nie będę mógł tego zrobić, bo boję się co zostanie wysłane do odbiorców.

    Mam wrażenie, że doprowadzenie aplikacji do stanu produkcyjnego, a nie późnego beta zajmie około kilku miesięcy. Pytanie kto będzie chciał go testować na swoich listach, w szczególności tych dużych?

    Dla mnie dobrym wyznacznikiem jego gotowości do użycia byłoby, gdyby firma go tworząca zaczęła używać NetMailera, a nie nadal starej wersji FUMPa.

    Widzę tu jeszcze inne rozwiązanie: może ogłosić konkurs, kto znajdzie więcej błędów i ufundować nagrody? 🙂 Pomysł wariacki, ale może znaleźli by się chętni do tego i frustracja klientów byłaby mniejsza.

    Oczywiście jest możliwość zwrotu w ciągu 14 dni, jednak na prawdę czekałem na tę aplikację. Nie wiem jeszcze co z tym zrobić.

  • Kasjan napisał(a):
    20 grudnia 2011 o 14:43

    nie ma co panikować, masz 14 dni więc masz czas przeczekać na aktualizacje, jak zrezygnujesz to tylko jest kwestia czasu aż ponownie kupisz produkt bo na pewno zostanie on dopracowany,
    pewne rzeczy mogły nie wyjść wcześniej z uwagi na różnorodność konfiguracji serwerowych,
    póki co lepiej czekać i dostarczać Michałowi przejrzystych informacji na temat nieprawidłowości – im lepiej opiszecie problemy tym szybciej i sprawniej je ogarną,
    to nie takie proste napisać tego typu oskryptowanie mailingowe, też pracuję w tej branży,
    btw Piotrze – jeżeli potrzebujecie wsparcia programistycznego lub dodatkowych testów dajcie znać

  • Piotr Michalak napisał(a):
    20 grudnia 2011 o 16:50

    Faktem jest, że przy premierze NetMailera wyszło sporo błędów. Przepraszamy za to klientów i robimy co w naszej mocy, aby się z nimi jak najszybciej uporać. Normalne jest, że przy premierze tych błędów wychodzi więcej, bo my wewnętrznie nie jesteśmy w stanie wszystkiego przetestować, jednak przyznaję, że wyszło ich więcej niż w przypadku NetSellingu parę miesięcy temu, czy w przypadku PopAdPro.

    Obecnie mam informację od programistów, że doprowadzenie systemu do w pełni stabilnej wersji potrwa najprawdopodobniej do końca grudnia. Liczymy na to, że w okresie między Świętami a Nowym Rokiem nie zaburzy to mocno planów Klientom. Jeśli jednak ktoś potrzebuje PILNIE wysłać mailing, robimy na koszt firmy instalację (w pełni stabilnego) FUMPa.

    Oczywiście gwarancja jest. Jak do tej pory nikt z niej nie skorzystał. Klienci wiedzą, że działamy i że doprowadzimy system do porządku, to tylko kwestia czasu, paru tygodni. Jak zauważył Michał – odpowiedź dostał w sobotę wieczorem, kiedy normalnie firmy nie pracują… Gwarancję natomiast wszystkim klientom przedłużymy jeszcze na styczeń, będę o tym pisał w biuletynie. Zamierzam też dodatkowo wynagrodzić klientom czas oczekiwania, ale to będzie niespodzianka.

    Pozostaje mi podziękować za cierpliwość i zaufanie. Wracamy do pracy. Jest to stan przejściowy i uporządkuję go tak szybko jak to tylko będzie możliwe.

  • Michał napisał(a):
    20 grudnia 2011 o 18:12

    @Kasjan: Czy to panika? Raczej głębokie zaniepokojenie. Zdaję sobie sprawę, że napisanie takiego narzędzia nie jest proste. Podstawowa tu kwestia to jak testować, kim i jak komunikować to już istniejącym klientom. W każdym razie informacje co się dzieje i jak to mniej więcej ma wyglądać w bliskiej przyszłości zostały już teraz napisane przez Piotra.

    @Piotr, tak jak już kiedyś pisałem, wiem że wszyscy u Ciebie się na pewno bardzo starają. I wiem z doświadczenia z Twoimi produktami, że poprawki się pojawiają tak szybko jak to możliwe.

    Kilka propozycji jak sobie z tym poradzić wyślę na priv.

  • Grzegorz napisał(a):
    20 grudnia 2011 o 20:45

    cyt. „najprawdopodobniej do końca grudnia” i „parę tygodni”.
    W jeden wypowiedzi mało spójne informacje, pokazujące, że nie wiadomo kiedy to wszystko będzie działać bez zarzutu.

    Widzę natomiast, że macie wielu wiernych klientów, którzy są chyba przyzwyczajeni do takich sytuacji i kupują Wasze produkty, potem je grzecznie testują, wysyłają Wam informacje o błędach, wy poprawiacie i prędzej czy później wszystko jest ok.

    Jeśli to wszystkim pasuje, to jest ok. Nie oceniam tego.
    Widocznie mam inne oczekiwania od produktów, za które płacę i z których chcę korzystać.
    Przesłałem już rezygnację z zakupu. Oczekuję na zwrot pieniędzy.
    Zobaczymy jak to zostanie przeprowadzone..

    Pozdrawiam uczestników tej dyskusji.

  • Grzesiek napisał(a):
    7 stycznia 2012 o 15:02

    Wyszła niby aktualizacja, a system dalej nie działa. Zgadzam się całkowicie z Grzegorzem. Jak to jest możliwe, że nie działa podstawowa funkcjonalność czyli wysyłka maili? Tłumaczenie, że to wina serwera jest bez sensu, bo to tylko PHP i MySQL – co tu może nie być kompatybilne? System wygląda tak jakby w ogóle nie był nigdy testowany.

  • Grzegorz napisał(a):
    11 stycznia 2012 o 09:28

    Grzesiek, proponuję rezygnację z zakupu.
    Nie ma sensu trzymać tego bubla i czekać w nieskończoność na finalną aktualizację.

    A co jak znowu nie będzie działać?
    Albo coś innego przestanie działać?
    Zbyt dużo tego było na początek, aby ufać i produktowi i firmie.

    Pewnie będą Cię zachęcać jakimiś bonusami i słodkimi mailingami żebyś nie rezygnował, ale tak jak pisałem wyżej. Moim zdaniem nie warto czekać.

    Ja mam to już z głowy, choć przez ten fatalny zakup zmarnowałem ponad 2 tygodnie i duże możliwości jakie pojawiły się w owym czasie na moim rynku zbytu.

    Teraz działam na pewnej platformie mailingowej i bez zarzutu funkcjonuje wszystko. Takiego produktu właśnie oczekiwałem.
    Pozdrawiam

  • Paweł napisał(a):
    14 stycznia 2012 o 14:24

    Miałem kupić Netmailera, ale te komentarze mnie odstraszyły. Popsuć liste nie sztuka, a z tego co czytam, netmailer może w tym świetnie pomóc.

  • Grzegorz napisał(a):
    18 stycznia 2012 o 12:19

    Paweł, słuszna decyzja. Oszczędzisz pieniądze, nerwy i swoją bazę mailingową. Nie wspominając o potencjalnych innych korzyściach, które osiąga się poprzez mailing.
    Pozdrawiam

  • Alan napisał(a):
    19 stycznia 2012 o 10:41

    Grzegorz ma rację, niestety 🙁 Netmailer (mówię o wersji Silver) jest słabym narzędziem, co od początku stwierdził inny programista. Bardzo prosty, zarazem bardzo kosztowny. Cena wręcz jest nieadekwatna do ilości funkcji. Poza tym nie działa usuwanie subskrybentów, wyskakuje błąd jakiejś funkcji Netmailera, nawet przy aktualnej wersji. Nie polecam wersji Silver za takie pieniądze :/

    P.S. Zastanawiałem się, czy P. Michalak, mający pewnie wiele tysięcy osób na liście, korzysta z Netmailera. Program przedstawia raptem 2-3 informacje statystyczne.

  • crus napisał(a):
    19 stycznia 2012 o 13:56

    A stosowaliście się do instrukcji w mailu dwukrotnie wysłanym przez Piotra? Kilka pierwszych wersji trzeba zaktualizować ręcznie nadpisując 2 pliki, później aktualizacja automatyczna. Obecnie poza statystykami wszystko działa prawidłowo – korzystam z NetMailera od około 2 tygodni. Co do ceny – wiadomo najlepiej było by za darmo albo za złotówkę, rynek psuje allegro i gotowe skrypty po 50-100zł, niejednokrotnie kradzione, niedopracowane… a zgłoś poprawkę – 1 na 10 poprawi, reszta znika…

  • Paweł napisał(a):
    19 stycznia 2012 o 16:40

    Crus – chyba tylko gimnazjaliści sądzą, że za 50-100złotych można kupić system do mailingu, który jest pro.
    „poza statystykami wszystko działa prawidłowo” – nie wyobrażam sobie, żebym na swoich listach nie mógł robic split testów, jak również wysyłać kolejny mailing do osób, które nie zajrzały do poprzedniego maila. Mówisz, że działa wszystko prócz statystyk, więc pytam co takiego działa? Wysyłka maili przebiega bez zarzutu? Na miłość boską, Benefiter Pawła Danielewskiego tez wysyła maile bez zarzutu, a kosztuje 0zł. Nie wydaje sie tysiąca złotych na narzędzie do „suchej” wysyłki maili.

    Alan – rzeczywiście, ciekawe. Pan Piotr z pewnością ma subskrypcję komentarzy tutaj, więc może się wypowie? Powie jaka jest rzeczywista jakość i jakie są możliwości Netmailera, gdyż pewnie każdy z nas bezbłędną wersję byłby skłonny zakupić.

  • Ariels napisał(a):
    9 lutego 2012 o 14:05

    Niestety potwierdzam zdanie przedmówców. Myślałem, że tylko moja wersja gold jest trefna, ale tam nic nie działa, jak należy. Import problematyczny, wielokrotne wysyłanie potwierdzeń, wielokrotne wysyłanie tych samych wiadomości (samowolnie). Jak się czuje uczestnik listy, który dostaje tę samą wiadomość kilka razy?

    Szajs i tyle. Niedługo mija 30 dni od mojego zakupu i pozostaje mi tylko z niego zrezygnować, zanim minie „gwarancja” na trefny produkt. Jak można sprzedawać coś, co od początku nie działa?!

  • Marcin napisał(a):
    9 lutego 2012 o 21:39

    Ariels, jesteś pewien , że masz prawo do zwrotu? Na ofercie nie ma żadnego regulaminu, a gwarancja bezwarunkowa jest tylko na okres 14 dni, na 30 dni masz tylko, cytuję: „Gwarancja dot. instalacji i prawidłowego działania na Twoim serwerze (nie dot. limitów wysyłki danej firmy hostingowej)”.

  • Michał napisał(a):
    10 lutego 2012 o 10:14

    @Ariels: na której wersji robiłeś testy? Kilka dni temu wyszła 1.5 i ponoć ma wszystko poprawione.

  • Ariels napisał(a):
    10 lutego 2012 o 18:28

    @Marcin

    Chociażby z tego względu, że nie ma tam żadnego regulaminu, zgodnie z przepisami, to mogę zwrócić dowolny produkt w ciągu trzech miesięcy, to pierwsza sprawa. Jak nie przyjmą, idę do sądu.

    Druga, to że napisali, że gwarancja nie dotyczy limitów wysyłki. Program zainstalowany na niebieski.net, który nie ma żadnych limitów, zresztą rekomendowany przez nich. Co więcej – wysyłka szła tak sprawnie, że wszyscy na tej liście dostali te same wiadomości po kilka razy. Rekordzista dostał 10 wiadomości. Ten program, to samowola wysyłkowa.

    Program jest trefny od samego początku i zrobienie 26 łat (tyle zawiera aktualizacja) świadczy o tym, czym był i czym jest ten program.

    Niestety, ale Państwo ze Strategie Rozwoju (albo Ententy?) od początku sprzedają coś, co nie działa poprawnie. Jak to było testowane. Kto to testował? Kto w ogóle wpadł na tak genialny pomysł, aby sprzedawać taki trefny produkt?

    Porażka i wielkie minusy dla tej firmy. Wizerunek budowany długo, a zepsuty tak szybko.

  • Piotr Michalak napisał(a):
    10 lutego 2012 o 19:59

    Ja już w 100% przerzuciłem nasze listy na NetMailera i normalnie z niego korzystamy.

    Jest kwestia różnic w konfiguracji serwerów, która sporo nam namieszała. Ale dostosowujemy się do tych różnic i wszystkie zgłoszenia rozwiązujemy.

    Wielokrotna wysyłka u paru osób wystąpiła i została rozwiązana w 1.5 również.

    Programiści na wszystkie zgłoszenia odpisują na bieżąco. Gdyby ktoś był niezadowolony z jakości obsługi klienta, odzywajcie się do mnie na priv.

    W najbliższych tygodniach bierzemy się już za opracowywanie nowych funkcji, m.in. długo oczekiwanego przepisywania na inne listy po kliknięciu.

  • Andrzej napisał(a):
    23 maja 2012 o 20:54

    NetMailer to dalej bubel. I to niebezpieczny bubel, w którym ciągle są podstawowe błędy. Ten system w opcji jednoczesnego zapisu na inną listę wysyła do usera potwierdzenie zapisu na tą drugą listę ZANIM user potwierdzi, że chce się zapisać na tą pierwszą, podstawową…
    Może być niezły kłopot dla administratora, jeśli ktoś się do tego przyczepi prawnie.
    W wielomailingu przy wysyłce na kilka list nie ma eliminacji tych samych adresów – jeżeli ktoś jest zapisany na kilka list, to dostanie ten sam e-mail kilka razy – same plusy…
    A cena jeszcze wzrasta o 300 złotych… Stabilność, użyteczność i funkcjonalność daleko w tyle za zachodnimi skryptami, testowanymi i modernizowanymi przez lata – a cena już chyba przekroczy zachodnią konkurencję.
    A jedyna różnica to odmiana polskich imion…
    Wszyscy zapisujący się wiedzą, że to idzie automatem. Czy naprawdę ta odmiana robi komuś taką różnicę?

  • Mariusz napisał(a):
    2 lipca 2012 o 12:19

    Witam drodzy Państwo! Jak na dzień dzisiejszy wygląda funkcjonalność netmailera? Jest lepiej? poważnie zastanawiam się nad kupnem.

  • Maciek Nowowiejski napisał(a):
    3 lipca 2012 o 13:22

    Ja korzystam i jestem zadowolony 🙂

  • Mariusz napisał(a):
    14 marca 2013 o 11:24

    W dniu dzisiejszym reklamacja została załatwiona – otrzymałem zwrot pieniędzy na Netmailera.

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *

*

Kategorie

Najnowsze komentarze

Archiwum

Jestem managerem

Program partnerski Monetigo.pl Program partnerski FunHub.pl

Programy partnerskie

Sieci afiliacyjne

Ciekawe strony

Blogi, które czytam